W trakcie eliminacji, złe prognozy pogody się nie sprawdziły, było słonecznie i temperatura dobrze przygotowanego toru, osiągnęła 40 st. C. Dzięki udziałowi spalin przyczepność toru szybko rosła tak że najszybszy w klasie Kamil Rzepka zszedł poniżej 20 sekund na okrążeniu. Mimo szybkości wygrał tylko trzy kwalifikacje, Janek i Mateusz wygrali po jednej. Dało to po kwalifikacjach następujący wynik:
1 Rzepka Kamil (Xray T3)
2 Jeżak Jan (Hot Bodies TCX)
3 Ogonowski Mateusz (Hot Bodies TCX)
4 Sabat Łukasz (Team Associated TC6)
5 Gadomski Marek (Xray T3)
6 Sabat Mateusz (Team Associated TC6)

Lotnisko
Tor nazywany żartobliwie lotniskiem, bardzo duży, z bardzo szybkimi łukami i trzema odcinkami prostych, wymagał od zawodnika, odważnej szybkiej jazdy, wahanie powodowało problemy z temperaturą opon i spadek przyczepności. Dla nas to było nowe doświadczenie. Udało się osiągać wyniki jak czołówka spalinowych IC-10, i to z formułkami jadącymi razem z Modifiedem.
Tango na Asfalcie
Prognozy pogody na Niedzielę zniechęciły Kamila, Łukasza i Mateusza Sabata. Nie stanęli na starcie w Finałach. My zaryzykowaliśmy i okazało się że czekała nas potężna dawka emocji. Warunki inne niż w Sobotę, temperatura toru 20-23 st. C. Janek zdecydował się na opony 28, Mateusz pozostał przy 32. Setup Mateusza to dokładnie ustawienia fabryczne, my w porównaniu do Bemowa założyliśmy stabilizator na tył i obniżyliśmy wewnętrzne mocowanie tylnych-górnych wahaczy z 5 na 3 mm.
Obaj chłopcy jechali na LRP X-12 5.5T, przełożenie 1:8. Po starcie Janek i Mateusz jechali jak opętani, nie było miękkiej gry zmiana prowadzenia następowała parokrotnie, żaden nie chciał odpuścić, pięć minut ostrej walki i wygrał Janek... o 0,389 sekundy!
W drugim biegu sytuacja się powtarza cisną jeszcze bardziej, Mateusz wyprzedza Janka i broni pozycji perfekcyjnym torem jazdy, Janek przypuszcza serię zaciekłych ataków, które mają zmusić Mateusza do popełnienia błędu. Obaj poprawiają wynik o 6 sekund. Mateusz wytrzymuje presję i wygrywa drugi bieg... o 0,338 sekundy!
Chłopcy po biegu są uśmiechnięci, zadowoleni, przyjechali walczyć, i to była walka, która przynosi najwięcej satysfakcji, żaden z nich nie obawiał się faulu, nieczystej gry.
Trzeci bieg - tor jest już mokry, szybka decyzja, zmiana opon na deszczowe, niestety nie ma czasu na zmianę setupu, na ten pomysł wpada Marek Gadomski. Widać że jego model trzyma się lepiej w tych warunkach, ale to za mało, Chłopcy znowu rozpoczynają taniec, teraz jest trudniej - bardzo ślisko. Czasy okrążeń spadają o 5-7 sekund. Do ostatniego okrążenia prowadzi Janek, Mateusz przed zakrętem atakuje ryzykownie, wjeżdża przed Janka. Ten chce opóźnić hamowanie, ale miejsca nie ma i jest ślisko odbija się od tyłu modelu Mateusza i uderza w bandę, auto staje na boku. Bez pomocy serwisu wraca na cztery koła, ale ten błąd opłaca stratą 2 sek. a w walce z Mateuszem to przepaść.
Mateusz Ogonowski wygrywa Modified w Pacanowie, przed Jankiem Jeżakiem i Markiem Gadomskim.
Marcin Jeżak Team HPI Polska




